Category: Społeczeństwo, praca, czas

PODEJŚCIE DO ZAGADNIENIA

Do zagadnienia tego można podejść w dwojaki sposób. Po pierwsze, od strony znaczenia, jakie konkretny człowiek w okre­ślonej sytuacji przypisuje poszczególnym zajęciom. Po wtóre, od strony znaczenia, jakie badacz przypisuje poszczególnym za­jęciom na podstawie przesłanek teoretycznych przyjętych dla danego badania.W tym drugim przypadku badacz podejmuje próbę odebra­nia poszczególnym zajęciom ich potocznych znaczeń i określenia ich znaczeniami wywodzącymi się z założeń teoretycznych. Prze­śledźmy ten problem na przykładzie jednej z najbardziej kon­trowersyjnych kategorii budżetu czasu, a mianowicie — czasu wolnego.Czas wolny doczekał się dość obfitej literatury. Wielość po­dejść, a także interdyscyplinarny charakter przeważającej czę­ści studiów spowodowały, że stosowana terminologia daleka jest od precyzji pożądanej w badaniach naukowych.

Witam na moim blogu! Nazywam się Iwona Kaczmarska i jestem z wykształcenia finansistką, bloga prowadzę w formie odskoczni od pracy, pisanie to moja pasja dlatego chce się z Wami dzielić informacjami z zagmatwanego świata biznesu i finansów.

ISTOTNA ROLA

Aiparatura poję­ciowa używana jest z reguły nieostro, zaś samo rozumienie po­jęć częściej odwołuje się do niejasnych kryteriów zdrowego roz­sądku niż do definicji konstruowanych zgodnie z wymogami lo­giki. Odnosi się wrażenie, że poszczególni badacze unikają za­głębiania się w szczegółowe ustalanie zakresu i znaczenia uży­wanych pojęć nalwet wówczas, gdy nadają im pewne nowe zna­czenie. Istotną rolę odgrywa tu fakt, iż zarówno w badaniach budżetu, jak i w studiach nad czasem wólnym przeważająca część tych pojęć jest zaczerpnięta z języka potocznego i stoso­wana — w sposób mniej lub bardziej jasny — zgodnie z ich (potocznymi konotacjami. Na tym tle rodzi się też wiele niepo­rozumień. Na przykład, w potocznym rozumieniu czas wolny traktuje się jako czas na zbyciu; jest to „nadwyżka ‚ czasu, z którą nie ‚za/wsze wiadomo, co zrobić.

Witam na moim blogu! Nazywam się Iwona Kaczmarska i jestem z wykształcenia finansistką, bloga prowadzę w formie odskoczni od pracy, pisanie to moja pasja dlatego chce się z Wami dzielić informacjami z zagmatwanego świata biznesu i finansów.

W ANKIETACH

Dlatego też w potocznym sensie „nie mają” czasu wolnego zarówno ludzie, którzy np. prowa­dzą ożywione życie towarzyskie i kulturalne, jak i ludzie, któ­rzy zajęci są bez reszty wykonywaniem pracy zawodowej i obo­wiązków domowych. W odczuciu społecznym czas wolny koja­rzy się więc raczej z bezczynnością, brakiem zajęcia bądź zaję­ciami o charakterze pasywnym (leżenie, drzemka itp.). Nic więc dziwnego, że w wielu ankietach socjologicznych respondenci skarżą się na brak tak rozumianego czasu. Jednak utożsamia­nie tych opinii z rzeczywisitym stanem rzeczy byłoby mylące Podobnie mylące byłaby także zupełnie arbitralne przypisywa­nie znaczeń zajęciom pojawiającym się w budżecie czasu.

Witam na moim blogu! Nazywam się Iwona Kaczmarska i jestem z wykształcenia finansistką, bloga prowadzę w formie odskoczni od pracy, pisanie to moja pasja dlatego chce się z Wami dzielić informacjami z zagmatwanego świata biznesu i finansów.

ROZWIĄZANIE PROBLEMU

Próbiem ten rozwiązuje się w badaniach budżetu czasu przez zastosowanie logicznego schematu definicji projektujących , a zwłaszcza — -pewnej ich szczególnej podklasy, nazywanej „de­finicjami regulującymi”. Definicje te nie są zdaniami w sensie logicznym; to znaczy — nie można o nich powiedzieć, iż są prawdziwe bądź fałszywe. Są one, mówiąc krótko, pewnymi pro­pozycjami przyporządkowania określonych desygnatów pojęciu Y. Dodatkowym wymogiem, jaki stawia się temu zabiegowi, jest możliwość zbadania, czy dowolny desygnat y wchodzi w zakres pojęcia Y, czy też nie. Chodzi więc o to, by można było — na podstawie doświadczenia lub operacji logicznej — jednoznacznie orzec o dowolnym przejawie aktywności ludzkiej, czy wchodzi ona w zakres pewnej ogólnej kategorii zajęć Y (np. „czas wolny”), czy też się w niej nie mieści.

Witam na moim blogu! Nazywam się Iwona Kaczmarska i jestem z wykształcenia finansistką, bloga prowadzę w formie odskoczni od pracy, pisanie to moja pasja dlatego chce się z Wami dzielić informacjami z zagmatwanego świata biznesu i finansów.

POWAŻNY MANKAMENT

Najpoważniejszym mankamentem tego typu definicji jest to, ze w różnych badaniach operacyjne zastosowanie pojęcia „cza­su wolnego” (lub jakiegokolwiek innego ogólnego pojęcia ozna­czającego pewną względnie jednorodną kategorię zajęć) charak­teryzuje się niejednakowymi zakresami logicznymi, czyli — za­wiera niejednakowe agregaty zajęć. Kwestia ta jawi się ze szcze­gólną ostrością w przypadku badań porównawczych, które sta­nowią bardzo cenne narzędzie diagnostyczne dla polityki spo­łecznej. Wyłania się wobec tego problem nadania takiego teoretycz­nego znaczenia podstawowym elementom budżetu czaisu, które to znaczenie korespondowałoby z aksjologiczną perspektywą po­lityki społecznej. Prześledźmy to zagadnienie na przykładzie „wolnego czasu”, choć w równej mierze dotyczy ono (pozosta­łych elementów budżetu czasu.

Witam na moim blogu! Nazywam się Iwona Kaczmarska i jestem z wykształcenia finansistką, bloga prowadzę w formie odskoczni od pracy, pisanie to moja pasja dlatego chce się z Wami dzielić informacjami z zagmatwanego świata biznesu i finansów.